środa, 30 czerwca 2010

Każdy ma swoje małe "zboczenia"


Nie, nie przestrasz się (a może za bardzo nie ekscytuj :))  tematem tego posta.

Jeżeli chodzi o moje „zboczenie” to jest nim to, że potwornie nudzi mnie praca na etacie. Kiedy zaczynam nową pracę, w nowym miejscu wszystko jest ok. Niestety, kiedy już wszystko „ogarnę”, wszystko zrozumieniem, poznam ją od podszewki zaczyna się wielka, ogromna nuda. I to jest naprawdę smutne, bo przez to nie mogę pracować długo w jednym miejscu. Muszę coś ciągle zmieniać.

Po latach odkryłam, że najlepszą dla mnie pracą, jest praca twórcza, coś, co mogę tworzyć własnoręcznie albo „własnogłownie”. Niestety praca na etacie z pewnością mi tego nie zapewni. Dlatego od jakieś czasu pracuję nad tym, bym w pełni mogła zapewnić sobie utrzymanie wykonując coś, co naprawdę lubię, coś, co sprawia mi przyjemność i coś, od czego nie mogę się oderwać.

Ps.
A może nie jest to „zboczenie”? I może nie tylko ja tak mam?